czwartek, 14 sierpnia 2014

WIOSNA,LATO

Mój blog żyje swoim życiem i miło się zaskoczyłam,że ciągle ktoś tu zagląda :) Czasem mi żal, że już mnie nie ma w tej wirtualnej krainie ale.., no właśnie - czas. Ucieka nie miłosiernie, widzę go po moim dziecku, po kolejnych zmarszczkach u siebie, ale nie ma czaru aby to wszystko zatrzymać. Co zaś do szycie absolutnie nie porzuciłam swojej pasji, nie wiem czy się rozwijam czy stoję w miejscu, ale szyję, kradnę godziny na sen :) Już sama projektuję ciuch dla siebie i małej i bardzo się ostatnio zdziwiłam zakupem jeansów bo to chyba mój pierwszy zakup ciucha od dwóch lat, a w szafie pełno :) Kocham to co lubie i ciągle mi mało, pomysłów tysiące, czasu malutko stąd też mało zdięć do pokazania. Coś mi się udało znaleź, aby się z wami podzielić. I tak:
Dwie spódnice, moja z koralowego szyfonu, z koralową krótką podszewką z dzianiny na szerokiej gumie- uwielbiam ją :) Moja mała zażyczyła sobie podobnej, ale że szyfon to trudna tkanina dla takiego ciekawskiego małego człowieczka to uszyłam jej z czerwonej, cienkiej bawełny, z szeroką gumą, a dla swobody ruchów spódniczka z koła. Polecam takie szycie dla początkujących, bo sprawa banalna, a efekt super.





Spodni powstało wiele, ale pokaże te co najbardziej lubimy. Mamy spodnie z zebrowatej dzianiny, mięciutkiej, z ściągaczem w pasie i gumkami na nogawkach. Oczywiście wersja dla mamy i córki :)
Lużne, letnie spodenki, z różowej cieńkiej wiskozy dla córy. Nogawki z gumkami, w pasie ściągacz,
kieszonki.
I moje podobne do tych które kiedyś szyłam dla córki. Ja to nazywam mieszaniec dresówki i żakardu, z gumą w pasie, mega wygodne
A to mój ostatni nabytek: mała czarna z pazurem :), Mój projekt, właściwie wszystko tworzyło się podczas szycia.Sukienka bardzo wygodna, bo całość powstała z dzianiny. Jest to dzianina punto z jetami i czarna mięsista dzianina, do tego zamki ozdobne. Spódnica ala bombka. Zdięcia tragiczne bo robione telefonem ale może coś dojrzycie :)




Podczytuje wasze blogi, może się nie ujawniam, ale dalej jestem ciekawa co u was słychać, co pięknego tworzycie i tu na swoim blogu mocno was wszystkich pozdrawiam :)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

WYSZŁO SPOD MASZYNY

Wyszło wczoraj. Szybko poszło, może z 3 godzinki. Dziś tylko doszyłam ściągacze co to z problemami docierały z allegro. I się nam podoba, a to cieszy:) Spodnie na wzór spodni z kwiatkami tylko zamiast jeansu konkretna dzianina. Konkretna to znaczy nie tania, ale naprawdę dobra gatunkowo. Tył dresówa co mi została po kwiatkowych spodniach. No ale jak się pozbyłam dresówki to mi została ta dzianina, a że nie lubię takich zalegaczy to uszyłam bluzę. Wykrój w burdzie 10/2013 tyle że jest to mieszanka dwóch wykrojów: bluzki z przedłużonym tyłem, kaptur z innego modelu, a rękawy zostały mocno skrócone. I wyszedł taki wiosenny komplet co się przyda i do przedszkola i na rolki. A ja dalej mogę szukać czasu na dokończenie własnej garderoby:)
A bym zapomniała-  na pupie kieszonki z różowej eko skórki:)

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

KWIATKOWE SPODNIE

Kolejny materiał z typu czarusiów :)Tyle tylko, że ten mnie czarował codziennie i jakby zapraszał do szycia. Och ileż ja miałam na niego planów - żakiet a może sportowa bluza z rękawami z innej tkaniny albo spodnie albo ogrodniczka dla małej itp.itd. Koniec końców w jednym sklepie z dziecięcymi ciuszkami ujrzałam po prostu cudo - spodnie dla chłopca, z przodu cieńki jeans, z tyłu kolorowa dresówka, w pasie i na nogawkach ściągacze i już wiedziałam, że to jest to. W jednej z ostatnich burd miałam wykrój na spodenki rurki. Co prawda to była bardzo prosta wersja, bez karczków biodrowych, bez kieszonek na pupie, bez ściągaczów, ale w sumie to nie problem. Wersja podstawowa była, resztę przerobiłam pod własne potrzeby i tadam- nieskromnie mówiąc jestem nimi zachwycona, aż do tego stopnia, że sama sobie chyba takie uszyję :) Jedyne co bym na przyszłość zmieniła to zamiast grubej gumy w pasie i nogawkach dałabym ściągacz, tu mnie jakoś piliło do skończenia spodni, a ściągacza pod ręką nie miałam, więc guma wydała się dobrym rozwiązaniem. I tak wizualnie to wygląda dobrze, ale dla wygody lepszy jednak ściągacz. A wy jak myślicie? I może ktoś mi poleci gdzie najtaniej internetowo można nabyć ściągacz?
A że przy okazji i ja się załapałam na zdięcia to mam jedyną okazję do pokazania swojej ukochanej, futrzanej kamizelki. Szyta parę miesięcy temu, świetnie sprawdziła się w zimie :)
A sweterek pochodzi z jednej z ostatnich burd, tyle tylko że przedłużyłam mu skórką rękawy i dół.
Miłej końcówki świąt życzę :)

niedziela, 20 kwietnia 2014

HU,HU


Polar czarował, czarował,aż zaczarował i w paczce przywędrował z allegro. Kawałek nie duży, ale co tam, w prezencie dostałam zielony i tak mamy sówkowy polarek.Ciepły, wygodny wprost idealny na leśne wedrówki :)

sobota, 19 kwietnia 2014

CEKINOWE JAJA I LAWENDOWA PRINCESKA

Jaja produkcji mama&córka, princeska produkcji mama :)
I tym samym życzę wszystkim radosnych, rodzinnych, pełnych smakołyków i lenistwa świąt :)

niedziela, 6 kwietnia 2014

WIELKANOC TUŻ, TUŻ

I u nas zaczęły się przygotowania :) Rozpoczęła się akcja szycia dla przedszkola i tak powstało parę jajeczek. Pewnie będzie więcej jak czas pozwoli


i jeszcze zdjęcie z mega wymizerowanym królikiem, który już nie jedno w życiu przeszedł :)
Spróbujcie sami z dzieciakami poszyć takie jajka, zabawa świetna, czas zajęty same plusy :) A szablon znajdziecie tu http://blog.houseofcotton.pl/2013/03/uszyj-se-jajo.html.

I jeszcze pokaże wam co stworzyła moja 5 letnia córka z pomocą taty :)

Bęben baskijski, jeśli się nie mylę :)- zgłasza to na konkurs w przedszkolu dotyczący instrumentów perkusyjnych :)
Miłej niedzieli życzymy :)

niedziela, 9 marca 2014

Dalmatyńczykowy płaszczy i inne szaleństwa

Szaleję z tymi postami, ale jak teraz się nie zmobilizuję to potem będzie bardzo pod górkę.
I tak oto mój prywatny dalmatyńczyk:)





Ten materiał był moim faworytem od dawna, ale jakoś wizje stworzenia coś z niego ciągle się zmieniały albo czasu brakowało,  aż w końcu dostałam weny i  na razie obie jesteśmy z niego zadowolone.
Mam też zdjęcia mojego kącika szyciowego, który zaprojektował i wykonał mój mąż - jestem z niego bardzo, bardzo dumna :) Wszystko mam w końcu na miejscu, zapanował ład i porządek. Szkoda tylko że tak mało mam czasu aby z niego korzystać.





A jak już miałam swój kącik to sobie uszyłam do niego zasłonki :) Moje pierwsze zasłonki, a motywacja do ich uszycia to był impuls nauki szycia :) Fotograf ze mnie marny :(




I dalej idąc za ciosem uszyłam nowe ubranko naszej kanapie. Najważniejszy był wybór tkaniny, bo z racji posiadania w domu futrzanego czworonoga i dziecka nie mógł być to żaden materiał przyciągający kłaczki. Padło więc na bawegę, w ogniście rudo pomarańczowym kolorze, który ładnie skomponował się z moimi ścianami. Z boku są zamki kryte co pozwala ściągnąć narzutę i wyprać w pralce. A żeby nie było za pomarańczowo to łóżko dostało czekoladowe podusie :)



W moim kąciku jak widać na zdjęciach zamieszkał też nowy overlock i stał się wielkim pomocnikiem przy szyciu dzianin. Za nic nie uda mi się pokazać rzeczy na nim stworzonych na człowieku, bo ani ja ani mała nie mamy chyba tyle cierpliwości do pozowania :) Mam mało zdięć i to marnej jakości ale może coś ujrzycie :)
A takie morskie punto też mam na zbyciu





I to na razie tyle :) Milutkiej i cieplutkiej niedzieli życzą :)