poniedziałek, 9 marca 2015

WIOSNA 2015 :)

Ostatnio szaleję z kupowaniem dzianinek w jakieś ciekawe nadruki, oczywiście z myślą szycia ciuchów dla małej. I tak powolutku szafa zapełnia się nam kolekcją wiosenną :) Oto co mi się udało sfotografować zanim właścicielka nie zabrała :
Dzianinka Alice, którą już prezentowałam, ale teraz poszła na kolejne uszytki, a przy okazji getry



Dzianinka gwiazdy


 a z gwiazdek i białego polarku powstał też cieplutki kominek
Sztruksy dwa, które w spadku dostałam, wykorzystałam do uszycia płaszczyka wiosennego. Jako że my zmarzluchy płaszczyk na białym polarku



Dzianina splash, taka jeszcze na misiu


I czerwony jeans+ dresówka posłużyły do uszycia spodenek, jak dla mnie nie co dziwnych, ale moja córka uznała że właśnie taka jest moda. No w gazecie widać że taka moda, a że ja nie rozumiem to pewnie mamut jestem :)

Z braku czasu na kombinowanie z robieniem wykrojów, wszystkie usztki powstawały na bazie kiedyś zrobionych wykrojów, a teraz modyfikowanych w zależności jaki efekt chciałyśmy osiągnąć
Miłego dnia życzymy :) i szybkiej wiosny

czwartek, 19 lutego 2015

DALEJ SZYJĘ

Tak swojej pasji nie porzuciłam, ale teraz czas przed maszyną to naprawdę luksus. Córka coraz starsza, przed nami szkoła, ćwiczymy czytanie, biegamy na zajęcia dodatkowe i tak czas ucieka. Jeśli już siadam do maszyny to tylko tworząc kolejne kreacje dla małej i na sesje zdjęciowe czasu brak. ostatnio udało mi sie zrobić zdięcia dwóm nowo powstałym rzeczom: sukience z liskiem i tuniczce i właśnie oto one:




Oba uszytki z dzianiny czyli stawiamy na wygodę. Sukienka z miętowej i pomarańczowej punto, a lisek z resztek skórek ekologicznych. Tunika z różowej punto i dzianinki którą ostatnio udało mi zakupić na facebooku.
Wszystkich serdecznie pozdrawiamy :)

sobota, 8 listopada 2014

MAŁA CZAROWNICA

No i właściwie wszystko w temacie :) Suknia powstała z czarnej i czerwonej bawegi, czerwonej dzianiny wiskozowej(rękawki), szyfonu z złoceniami. Czapka i miotła zakupione na allegro. A wykrój to kombinacja burdowa i moja własna czyli wyobraźnio działaj ! :)
Wersja słodkiej małej czarowniczki:

I mniej słodkiej
i czarująca czarownica
i odlatująca :)

piątek, 17 października 2014

DRESÓWA

Ja wiem, że dres już wielu bokiem wychodzi, bo gdzie nie spojrzeć tam wszystko z dresu. No wiem, ale mimo to moja miłość do tej tkaniny była, jest i będzie. Nosi się ją cudownie, pełen luz i bluz. Sukienka moja małej nie jest ani odkrywcza ani powalająca fasonem, ale za to jest cudownie cieplutka, mega wygodna( szczególnie dla istoty co 5 minut nie usiedzi) i ma wyrazisty kolor co nam obu bardzo odpowiada :)
Wykrój kombinowany z wielu modeli Burdowskich.



pozdrawiam cieplutko :)

poniedziałek, 8 września 2014

SZYFON, ŻORŻETA CZYLI BLUZKA NIETOPEREK

Ponoć szyfon i żorżeta to materiał zgroza dla wielu krawcowych, a dla mnie o dziwo nie. To znaczy lata to cholerstwo w każdą stronę, lubi się zaciągać,długo schodzi na wykończeniówce, ale jak się już jakoś znajdzie sposób da się to okiełznać :) A szyfoniaste rzeczy wyglądają naprawdę kusząco, takie lekkie jak mgiełka no jednym słowem na lato idealne-jak dla mnie:)
Parę rzeczy z szyfonu już szyłam, z wszystkich jestem zadowolona, ale w jednym takim uszytku jestem po prostu zakochana :) A jest to mianowicie bluzka uszyta z kwiecistego szyfonu i szafirowej żorżety.
W założeniu miała to być tunika (jak dla mnie po długości to nawet mini sukienka), ale ja wolałam bluzkę.Do tego bluzkę z gumką na dole. Przód to właśnie szyfon kwiecisty, ale żeby tak wszystko nie prześwitywało pod spodem jest szafirowa żorżeta.Tył to jedna warstwa szafirowej żorżety i z tego samego materiału rękawki, które przeze mnie zostały w dwóch miejscach przeszyte.Bluzka jest mega wygodna, a przy tym wydaje mi się że dość efektowna, choć to nie moja zasługa tylko tkaniny. A tak się prezentujemy tzn. ja i bluzka :)


Wykrój wzięłam z Diany, o taki:

czwartek, 14 sierpnia 2014

WIOSNA,LATO

Mój blog żyje swoim życiem i miło się zaskoczyłam,że ciągle ktoś tu zagląda :) Czasem mi żal, że już mnie nie ma w tej wirtualnej krainie ale.., no właśnie - czas. Ucieka nie miłosiernie, widzę go po moim dziecku, po kolejnych zmarszczkach u siebie, ale nie ma czaru aby to wszystko zatrzymać. Co zaś do szycie absolutnie nie porzuciłam swojej pasji, nie wiem czy się rozwijam czy stoję w miejscu, ale szyję, kradnę godziny na sen :) Już sama projektuję ciuch dla siebie i małej i bardzo się ostatnio zdziwiłam zakupem jeansów bo to chyba mój pierwszy zakup ciucha od dwóch lat, a w szafie pełno :) Kocham to co lubie i ciągle mi mało, pomysłów tysiące, czasu malutko stąd też mało zdięć do pokazania. Coś mi się udało znaleź, aby się z wami podzielić. I tak:
Dwie spódnice, moja z koralowego szyfonu, z koralową krótką podszewką z dzianiny na szerokiej gumie- uwielbiam ją :) Moja mała zażyczyła sobie podobnej, ale że szyfon to trudna tkanina dla takiego ciekawskiego małego człowieczka to uszyłam jej z czerwonej, cienkiej bawełny, z szeroką gumą, a dla swobody ruchów spódniczka z koła. Polecam takie szycie dla początkujących, bo sprawa banalna, a efekt super.





Spodni powstało wiele, ale pokaże te co najbardziej lubimy. Mamy spodnie z zebrowatej dzianiny, mięciutkiej, z ściągaczem w pasie i gumkami na nogawkach. Oczywiście wersja dla mamy i córki :)
Lużne, letnie spodenki, z różowej cieńkiej wiskozy dla córy. Nogawki z gumkami, w pasie ściągacz,
kieszonki.
I moje podobne do tych które kiedyś szyłam dla córki. Ja to nazywam mieszaniec dresówki i żakardu, z gumą w pasie, mega wygodne
A to mój ostatni nabytek: mała czarna z pazurem :), Mój projekt, właściwie wszystko tworzyło się podczas szycia.Sukienka bardzo wygodna, bo całość powstała z dzianiny. Jest to dzianina punto z jetami i czarna mięsista dzianina, do tego zamki ozdobne. Spódnica ala bombka. Zdięcia tragiczne bo robione telefonem ale może coś dojrzycie :)




Podczytuje wasze blogi, może się nie ujawniam, ale dalej jestem ciekawa co u was słychać, co pięknego tworzycie i tu na swoim blogu mocno was wszystkich pozdrawiam :)