Powróciliśmy :) Szczęśliwi, opaleni, z mocno doładowanymi bateriami. Zrobiliśmy 2,5 tyś kilometrów mimo, że nie opuściliśmy naszego kraju. Te wakacje zgodnie z naszymi upodobaniami były poszukiwaniem tego co piękne, odkrywaniem i wielką przygodą.
W drodze ku przygodzie:
Pierwsze śniadanko w domku na kólkach
Szukaliśmy żółwi w jednym miejscu w którym żyją na wolności
Uroki jeziorka
Relaks przed kolejną przygodą
Podróżujemy dalej
I spotykamy
Czas na kajakowe wędrówki
Potem przyszedł czas na słodkie lenistwo nad mazurskim jeziorkiem
I tu nas odwiedzał sympatyczny kolega, który niemalże z ręki wyjadał nam smakołyki
Potem czas na morze, które uwielbiamy, ale nie lubimy tłumów i kiczu, więc odkryliśmy plażę, które zagarnęliśmy prawie na wyłączność
Podziwialiśmy foki
I porty
A mąż swoje uczucie do nas wyraził tak
I niebłagalnie po 3 tygodniach koniec przygody
A w tym czasie kiedy ja odbywałam swoją przygodę pojawili się w mojej wirtualnej krainie nowi obserwatorzy, których bardzo serdecznie witam :)
Spóźniłam się nieco z zakończeniem zabawy, ale wszystko się nieco przeciągnęło. Aby juz dłużej nie zwlekać oto losowanie
A komplecik wędruje do WEŁNIANEJ KRAINY :) Gratuluję i czekam na kontakt mail.
No a że oczekiwania były długie to w ramach przeprosin wylosowałam jeszcze nagrodę niespodzianką, która powędruje do SHIROHANA- gratuluję i czekam na kontakt :)
I na koniec bardzo milutka niespodzianka jak przybyła do mnie od Ani z Niesfornych Szmatek :)
Zestaw czytelnika przyda się nam bardzo, jest po prostu piękny :) Aniu bardzo, bardzo dziękuję :)